Wszystko wskazuje na to, że działalność Związku to jeden z ulubionych tematów spółdzielczej telewizji Kanał S. Mimo to trudno mówić o powodach do radości.

Poziom nadawanych przez Kanał S wiadomości pozwala tylko przecierać oczy ze zdumienia i zastanawiać się, jak daleko może jeszcze posunąć się redakcja w podawaniu nieprawdziwych informacji.

W relacjach dotyczących Związku Komunalnego Gmin Ziemi Lubartowskiej trudno mówić o rzetelności, obiektywizmie, bezstronności i staranności przy gromadzeniu i rozpowszechnianiu informacji. Nie pozostaje nam nic innego jak stwierdzić, że telewidzowie są wpuszczani w tytułowy „kanał” informacyjny.

Uznani specjaliści bez zająknięcia są dyskredytowani, a zadający pytania radni urastają do rangi ekspertów. Pozytywne oceny Szwajcarów, Centrum Projektów Polska Cyfrowa, czy Ministerstwa Rozwoju to nic w porównaniu z negatywną oceną dwóch radnych.

Wygląda na to, że redakcja wzięła sobie do serca przysłowie „kto pyta nie błądzi”, ale zapomniała, że „nie zna się na niczym, kto na wszystkim zna się jednakowo”.